wtorek, 26 lipca 2016

Ogórki kiszone wg Elki

Teraz trzeba się troszkę napracować by potem móc się nimi zajadać 



Do kiszenia wybieram ogórki jędrne,zielone i nieprzerośnięte. Najlepiej zerwane rano prosto z krzaczków,a mam to szczęście uprawiać je u siebie w ogrodzie. Wyhodowane ekologicznie,bez nawozów i chemii. Dokładnie myję ogórki,koper,chrzan oraz staranne wyparzam słoiki i nakrętki,wtedy mam gwarancję,że nie popsują mi się przetwory. 
Do każdego słoika na dno wkładam po gałązce kopru,2 ząbki czosnku,kawałek korzenia i liścia chrzanu. Ogórki ustawiam pionowo,przekładam gałązką kopru i na wierzch układam mniejsze ogórki.
Wodę gotuję ze solą,na 1 litr wody daję 2 łyżki soli kamiennej niejodowanej. Gorącą solanką zalewam słoiki i zakręcam szczelnie nakrętkami. Słoiki z ogórkami zostawiam na 3-4 dni w ciepłym miejscu po tym czasie wynoszę do zimnej spiżarni gdzie czekają na późniejsze spożycie. Zapasów robię tyle by zawsze wystarczyło do nowych zbiorów.
Oczywiście teraz w sezonie na bieżąco zajadamy się małosolnymi,które nastawiam co kilka dni w większym słoju. Do małosolnych daję na 1,5 litra wody 1,5 łyżki soli i 1 łyżkę cukru i też zalewam gorącą solanką z tym,że nie zakręcam słoja lecz przykrywam go talerzykiem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.
Miło mi będzie jak zostawisz komentarz.